Które wigilijne potrawy nie powinny trafić do menu naszego Pupila

kot pies wigilia potrawy

Z babcią, dziadkiem, ciocią, wujkiem, mamą, tatą i siostrą – z wszystkimi już podzieliliśmy się opłatkiem przy świątecznym stole. Psu czy kotu też się należy – w końcu rodzina to rodzina! A zaraz potem można zacząć się podzielić jeszcze smażonym karpiem, uszkami i czekoladką z choinki… Stop: to już przesada i proszenie się o kłopoty!

Jakie potrawy ze świątecznego stołu mogą zaszkodzić naszemu kotu i psu? O to PUPIL pyta dr Agnieszkę Kurosad, dietetyka zwierzęcego, pracownika naukowego Katedry Chorób Wewnętrznych z Kliniką Koni, Psów i Kotów Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Zwierzęta lubimy traktować jak ludzi na co dzień. Ale kiedy zbliża się ten okres świąteczny, dzielimy się z nim również tymi wszystkimi rzeczami, które pojawią się na naszym stole, a wydaje mi się, że nie wszystkie powinny trafić do psiego czy kociego menu. To przecież może im zaszkodzić.
Tak, w czasie świąt chcemy zjeść coś lepszego, ale również staramy się poczęstować zwierzęta czymś wyjątkowym, odmiennym, czymś z naszego stołu, bo to jest „smaczniejsze, naturalne, zdrowe, wyjątkowe”.

Bo to też członek rodziny, więc niech się poczęstuje…
Oczywiście. Niestety, jest kilka problemów, które są związane z taką nagłą zmianą diety. Po pierwsze zwierzę dostaje coś, czego zazwyczaj nie jada, a więc pojawiają się takie problemy żołądkowo- jelitowe w postaci wymiotów, biegunki, bolesności brzucha i tak dalej.

Wywołane tylko tym, że nastąpiła zmiana?
Wywołane tylko tym, że zwierzę dostało coś, do czego nie było przyzwyczajone lub dostało inaczej przetworzony pokarm. Bo na co dzień je karmę gotową, natomiast w świąteczny dzień dostało kawałek tłustego mięsa i, niestety, to później wywołało falę następstw. Są rzeczy, których powinniśmy unikać, częstując zwierzęta w trakcie świąt. To są zazwyczaj rzeczy, które zawierają substancje albo o charakterze trucizn, toksyn lub tak zwanych związków niepożądanych, które są zbyt długo metabolizowane przez organizm psa lub kota, żeby były dla niego właściwe.

Których z nich powinniśmy unikać za wszelką cenę?
Myślę że podstawową rzeczą to jest unikanie czekolady – ze względu na zawartość metyloksantyn – i to zarówno u psa, jak i u kota. Przy czym kot ma mniejszą tendencję do zjadania rzeczy słodkich. Dzieje się tak ze względu na to, że nie posiada receptora smaku słodkiego.

Podstawową rzeczą to jest unikanie czekolady – ze względu na zawartość metyloksantyn – i to zarówno u psa, jak i u kota. Przy czym kot ma mniejszą tendencję do zjadania rzeczy słodkich. Dzieje się tak ze względu na to, że nie posiada receptora smaku słodkiego.

Nie czuje tego, więc go nie ciągnie – dobrze to rozumiem?
Tak, nie ciągnie go. Niestety pies bardzo chętnie to zje. I to nie tylko czekoladę, ale również inne słodkie rzeczy, których jeść nie powinien. Kolejna rzecz to są pokarmy z dużą zawartością tłuszczu. To typowe, ponieważ zazwyczaj, jeżeli zwierzę je cały czas rzeczy o obniżonej zawartości tłuszczu (bo nasze zwierzęta w większości są sterylizowane i dostają pokarm o obniżonej zawartości tłuszczu), dostaną coś bardziej tłustego, to bardzo często dochodzi do zapaleń trzustki. To jest – można powiedzieć – pewien rodzaj choroby poświątecznej, bo właściciele dają wtedy to, co jest lepsze, co niestety jest też bardziej tłuste. To jest więc typowe następstwo takiej diety– zapalenie trzustki. Tak się dzieje głównie u starszych psów.

Jak rozumiem ten okres świąteczny u Państwa i w ogóle w gabinetach weterynaryjnych jest trudny właśnie z tego powodu. Dużo jest takich przypadków? Jesteście na to gotowi?
Co roku jesteśmy przygotowani na tak zwane błędy dietetyczne czy choroby poświąteczne, jak to można nazwać w sposób bardziej kolokwialny.

Ale poza tymi rzeczami, które Pani wymieniła, na stole pojawia się całe bogactwo tego, co tylko możemy kupić. To chyba jeszcze z poprzednich epok się bierze, kiedy deficyty były duże – na przykład egzotyczne owoce. W tej diecie naszego psa i kota podobno nie powinny się pojawiać chociażby winogrona, ale tych rzeczy, które my lubimy i nam smakują, a dla zwierzaków się nie nadają jest więcej.
Winogrona to główny element, który nie powinien znajdować się w diecie przede wszystkim psa, bo kot raczej takich rzeczy nie je (uśmiech). I tutaj sytuacja jest podobna, jak z czekoladą i z rodzynkami, bo znajdują się w nich substancje, które są wolno metabolizowane przez zwierzę.

Czyli są traktowane przez organizm zwierzęcia trochę jak trucizna?
Można tak powiedzieć – że w zbyt dużej dawce wszystko jest trucizną. Problem pojawia się również z pozostałymi owocami, tak zwanymi pestkowymi. Bo zazwyczaj, jak człowiek je taki owoc, to pestka zostaje niezjedzona, natomiast pies najczęściej ją zjada! W pestkach są natomiast pochodne cyjanowodoru i to, niestety, może doprowadzić do zatrucia. Unikajmy więc podawania zwierzętom domowym owoców pestkowych wszelkiego rodzaju.

W ogóle? Nie tylko przy okazji świąt?
Tak. Natomiast jeżeli ktoś podaje jabłko, ale bez koszyczka nasiennego, to nie ma najmniejszego problemu i to może być mile widziane jako przekąska owocowa.

Pani doktor, ale zakładając, że coś się takiego zdarzy, bo cała rodzina wie, że nie wolno kota i psa nakarmić czymś ze stołu, ale babcia jednak postanowi, że warto to zrobić, musimy wiedzieć, jak wtedy trzeba reagować. Pewnie powie Pani, że trzeba jak najszybciej pójść do lekarza, ale w okresie świątecznym lecznice nie zawsze są czynne wtedy, kiedy my chcemy i potrzebujemy?
Najlepszą metodą jest profilaktyka, czyli zabezpieczenie się przez możliwością zjedzenia przez zwierzę różnych rzeczy i również uprzedzenie pozostałych domowników, żeby nie podawali psu czy kotu czegoś szkodliwego. Natomiast jeżeli już doszło do zjedzenia rzeczy niejadalnych, to najlepiej, żeby w jak najkrótszym czasie zwierzę zwróciło niepożądany pokarm, więc staramy się wywołać wymioty.

Jak to zrobić? W internecie znajdziemy całe mnóstwo metod (zakładam, że nie wszystkie z nich są dobre), więc proszę coś podpowiedzieć.
Uważam, że najlepiej znaleźć lekarza weterynarii, bo pod jego kontrolą jesteśmy w stanie bezpiecznie usunąć zawartość przewodu pokarmowego zwierzęcia. Natomiast jeżeli nie mamy takiej możliwości, to takie proste metody, jak podanie wody z solą, najczęściej skutkuje pojawieniem się wymiotów. Jestem jednak za tym, żeby niezależnie od tego, co się dzieje ze zwierzęciem, udać się do lekarza, bo lecznica to podstawowe miejsce, gdzie można pomóc i zauważyć wszystko, czego nawet właściciel zwierzęcia nie jest w stanie w danej chwili nam opowiedzieć.

Najlepiej znaleźć lekarza weterynarii, bo pod jego kontrolą jesteśmy w stanie bezpiecznie usunąć zawartość przewodu pokarmowego zwierzęcia. Natomiast jeżeli nie mamy takiej możliwości, to takie proste metody, jak podanie wody z solą, najczęściej skutkuje pojawieniem się wymiotów.

I zareagować też na nieprzewidziane rzeczy, jakie mogą się przy tym wydarzyć. Nasunęła mi Pani jeszcze jeden wniosek, a raczej podpowiedziała pewną rzecz: że tak na dobrą sprawę, skoro to jest problem bardzo częsty związany ze świętami, to warto wcześniej dokładnie sprawdzić, która lecznica, gdzie i kiedy przyjmuje?
To bardzo dobry pomysł – żeby w najbliższym otoczeniu sprawdzić godziny przyjęć! Chociaż myślę, że udane święta to są święta bez wizyty w gabinetach, ogólnie mówiąc, lekarskich (śmiech).

Poza smakołykami ze świątecznego stołu, których nie powinien jeść Twój Pupil, jest jeszcze jedna rzecz, która w tym czasie może mu poważnie zaszkodzić: piękna gwiazda betlejemska, roślina, która jest w tym czasie ozdobą wielu domów. Już sam kontakt jej zielonych listków ze skórą (i ludzką, i naszych zwierząt) może ją poważnie podrażnić. Gorzej, jeśli Twój kot postanowi spróbować, czy przypadkiem nie nadaje się do jedzenia…

Jeśli zauważysz, że pożarł choćby kawałek gwiazdy betlejemskiej, nie zastanawiaj się – natychmiast zabierz go do lekarza weterynarii!

PUPIL Foods

PUPIL Foods jest firmą działającą na rynku pokarmów dla zwierząt domowych od 1996 roku. Oferujemy naszym Klientom pełną gamę pokarmów dla psów i kotów. Dostarczamy do ponad 30 największych sieci handlowych i dystrybucyjnych.

Może Ci się również spodoba

Wyślij Wiadomość